Czas... Czym jest czas?...
Jest to jedyna słuszna jednostka miary, która nie została stworzona przez człowieka...
Nie uznaje ograniczeń, nie przejmuje się przeszkodami, nie straszy jej jest układ izolowany i nie działają na czas żadne siły...
A czym jest czas dla człowieka?
Rodzimy się, niewinni, bez doświadczenia, bez wiedzy o niczym, nieoswojeni ze światem, jakby nie ludzcy, jak zwierzęta, kierujemy się wrodzonym instynktem. Próbujemy świata, który nam jest jeszcze nieznany, ale nie odstępujemy też tego, który już poznaliśmy...
Zdobywamy w ten sposób doświadczenie, uczymy się, jesteśmy mądrzejsi z każdą chwilą...
Tak na nas wpływa czas, zmieniamy się na lepsze lub gorsze, ale my, ludzie, istoty, nie zmienimy czasu, on mija nie licząc się z nami, a jedyną decyzją, jaką możemy podjąć w związku z nim to jak go zagospodarować, jaką obrać drogę...
Czy to nie jest niesprawiedliwe? Nieokreślone istnienie, kierujące wszystkim, rzec by można, że to Bóg, ale nim nie jest, choć to właśnie on "stworzył" wszytko i nic, to pod jego wolą rodzi się i umiera życie... Dzieli życie ludzkie na sekundy, minuty, godziny, dnie, miesiące i lata, niechciany wiek przychodzi i przybliża się ku końcu...
"Młodość"... Czym jest ta "młodość"?
Jest to brak doświadczenia, wiedzy, może nawet i istnienia... Rozwój, to słowo kluczowe... Powinniśmy iść na przód i się rozwijać, gonić za uciekającym światem, ale w pędzie nie zatracić siebie... A stanie w miejscu jest równoznaczne z wyrzeczeniem się czasu.
Młodość- możliwość/ potrzeba zdobycia doświadczenia... Im więcej go nabierzemy tym lepsze będzie nasze życie... Ale też zbliżone do "starości".
"Starość"... Czym ona jest?
Jest skarbnicą, mniejszą lub większą, wiedzy, odgórnie założonych przez świat/ czas praw, doświadczeniem, które zdobywamy przez całe życie, choć w porównaniu do istnienia czasu, jest ono zaledwie mrugnięciem...
Starość dla człowieka jest tylko liczbą jego lat, lecz dla jego życia jest czasem przebytym, latami nauki mnożenia pisemnego, interpunkcji, biegania, chodzenia, ssania mleka z piersi matki... Lecz tak naprawdę jest to dalszy rozwój... Uczymy się do ostatniej sekundy naszego żywotu. Choć wiemy wiele, nie zatrzymujemy się, przynajmniej nie powinniśmy.
Zasłużony odpoczynek będzie dopiero po śmierci, choć starość się właśnie kojarzy z odpoczynkiem od zdobywania wiedzy... BŁĄD... Choć jeśli ktoś tak twierdzi, to Starość= Śmierć.
Czym się zatem różni "Młodość" od "Starości"?
Cóż, ciężko mi jest to opisać... Wiek ludzki nie powinien być miarą doświadczenia... On nie może być miarą... Lata to przebyta przez człowieka droga, ale każdy z nas ma inną, trudniejszą łatwiejszą, łagodniejszą, bardziej lub mniej niebezpieczną... Przecież osoba mająca 20 lat może mieć takie samo doświadczenie jak osoba 40-to letnia...
Podsumowanie.
Czas nie ma ograniczeń, ani też nie jest ograniczeniem dla nas, pod warunkiem, że nie stoimy w miejscu, lecz biegniemy razem z nim. Nie możemy mieć nadziei, ani nawet marzyć o tym, że zwolni lub się zatrzyma choć na moment, ponieważ nigdy tak nie będzie... Dlatego powinniśmy się rozwijać, zdobywać doświadczenie, w tren sposób możemy dotrzymać kroku nieposkromionej istocie czasu.
Lady Taion
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz